Oto jest “czołówka”!

Jak wieść gminna niesie, redakcja “Rzeczpospolitej” ma ostatnio kłopoty z tematami na “czołówkę”. (Dla niewtajemniczonych powiem, że czołówka to główny temat na pierwszej stronie każdej gazety.) Pomysłowi redaktorzy wpadli więc na pomysł, aby informacje do tejże “czołówki” wymyślać sobie na poczekaniu w redakcji. No i mamy właśnie pierwsze efekty tej burzy mózgów. Oto sobotnia “Rzeczpospolita” z 24 lutego na pierwszej stronie, wielkimi literami obwieszcza czytelnikom: “Stolica Apostolska przeciw autolustracji abp. Wielgusa”. Poważna sprawa!
Czy jednak hierarcha spełni życzenie Watykanu i wyjedzie z Warszawy? – dociekają dziennikarki Ewa Czaczkowska i Elżbieta Południk. Tajnymi, sobie tylko znanymi kanałami dziennikarze “Rzepy” uzyskali sensacyjne informacje, że Ojciec Święty przesłał arcybiskupowi Wielgusowi jeszcze jeden list (opatrzony klauzulą tajne – specjalnego znaczenia?), w którym oznajmia swe życzenie aby hierarcha wycofał z sądu wniosek o autolustrację i wyjechał niezwłocznie ze stolicy (gdzie decyzją Ojca Świętego posługuje jako biskup senior). “Na ten właśnie temat dyskutowali biskupi podczas ostatniego spotkania Rady Stałej episkopatu. Nie jest wykluczone, że Rada wystosowała do niego (abp. Wielgusa) także list w tej sprawie” – pisze “Rzepa”.
Zatem jak tu się domyśleć, co jest prawdą, skoro nie jest wykluczone, że jest wykluczone, iż biskup nie ma prawa się bronić przed sadem. Nie jest zresztą wykluczone, że mógłby wygrać, ale też nie można wykluczyć, że ktoś mu to skutecznie próbuje uniemożliwić. Niewykluczone także, iż wcale nie jest to Stolica Apostolska. Już bowiem w poniedziałkowym numerze “Rzeczpospolitej” tytuł artykułu o arcybiskupie brzmi: “Czego naprawdę chce Watykan”. Czyli że jednak nie wiadomo, czego chce. Pytań zresztą w poniedziałek jest już znacznie więcej. Na przykład: “Czy ks. abp Józef Kowalczyk występował na spotkaniu Rady Stałej jako osoba prywatna, czy jako przedstawiciel Watykanu i w jego imieniu przekazywał życzenia wobec arcybiskupa Wielgusa? Dlaczego biskupi i nuncjusz nie chcą autolustracji ks. abp. Wielgusa?” itd., itp.
Co o tym wszystkim myśleć, dalibóg nie mam pojęcia. “Rzeczpospolita” zamazała mi obraz tak skutecznie, że niewykluczone, iż będzie potrzebna kuracja wykluczająca ostatecznie z codziennej lektury gazetę o nazwie “Rzeczpospolita”.

Napisz komentarz

Musisz być zalogowany aby móc komentować.